Alergia wynikiem zanieczyszczenia środowiska

Alergia wynikiem zanieczyszczenia środowiska

Dużo się dziś mówi o ekologii i dbałości o środowisko, ale ciągle nasza świadomość w tej kwestii jest na mizernym, żeby nie powiedzieć żenującym poziomie. Ciągle idąc do lasu możemy spotkać górki wysypanych śmieci, czasem uderza nas smród, bo komuś nie chciało się zapłacić za wywóz nieczystości płynnych i postanowił wylać je właśnie w lesie. Nikt w tej kwestii nie myśli do przodu, że jak dalej będziemy tak działać to skutki będą katastroficzne. Ekolodzy biją na alarm, a my siedzimy w domu i patrzymy na nich w telewizji jak na kosmitów. Ekolodzy to dla nas dziwni ludzie, którzy robią dużo hałasu, czasem przypinają się do drzew łańcuchami, a czasem chodzą nago po ulicy, aby zwrócić uwagę na to, że aby człowiek mógł nie chodzić boso, to musi zabijać zwierzęta. Patrzymy na to wszystko jak na jakiś orientalny świat, który nas nie dotyczy, bo tu gdzie mieszkamy, to mamy przecież mało tak widowiskowych ekscesów. Być może świadomość w naszym kraju jest mniejsza, więc nikt głośno nie wykrzykuje problemu, ale to wcale nie oznacza, że go problem nie istnieje.

Wszystko kwestia świadomości

Zanieczyszczenia, które produkuje człowiek znajdują się wszędzie: w glebie, we wodzie, w powietrzu. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że woda mineralna lub stołowa, to już nie ta sama woda co kilka lat temu. Tamta była czystsza. Co pewien czas Ministerstwo Zdrowia obniża normy, które powinny spełniać ujęcia wody źródlanej, ponieważ zanieczyszczenie jest tak duże, że normom ustalonym np. 10 lat temu nikt by nie sprostał. Z roku na rok jest gorzej.

Sztuczne nawozy stosowane przez rolników zatruwają glebę. My zaś kupujemy warzywa w sklepie święcie przekonani, że to samo zdrowie. Nie jest prawdą, że my pojedynczy ludzie nic nie możemy w tej kwestii zrobić, że na to aby ratować nasze środowisko są potrzebne ogromne naklany finansowe. I tak i nie. Oczywiście przy dużych nakładach finansowych jesteśmy w stanie pomóc środowisku budując np. Oczyszczalnie ścieków. Gdyby się jednak zmieniła choć trochę nasza mentalność, to każdy za nas mógłby zrobić dużo. Nie pozostawianie śmieci w lesie bądź nad jeziorem to bardzo dużo. Segregacja śmieci to również wielki wkład w ratowanie środowiska. Powstrzymanie się od palenia plastikowych butelek, opon, tudzież innych niepotrzebnych nam rzeczy w przydomowych kotłowniach, to już byłoby mega osiągnięcie jeśli chodzi o zminimalizowanie zanieczyszczania środowiska.

Mało kto zdaje sobie sprawę również z tego, że ten proceder kiedyś będzie miał swój kres. Zanieczyszczenie wód powoduje odtlenienie wody, co sukcesywnie doprowadza do zmniejszania się ilości ryb i innych żywych organizmów w jeziorach, rzekach i oceanach.

Alergia to bunt organizmu

Ludzki organizm też już przestał dawać sobie z tym wszystkim radę. Czterdzieści lat temu nikt nie słyszał o alergii, natomiast dwadzieścia lat temu dzieci zaczęły masowo umierać i nikt nie wiedział od czego. Mimo,że jadły to chudły w oczach, co doprowadzało do śmierci. Dziś wiemy, że to była alergia pokarmowa. Astma oskrzelowa oraz inne uczulenia to choroby XXI-szego wieku.

Jak dużo ludzki organizm jest w stanie jeszcze znieść dwutlenku węgla w powietrzu, chemii w spożywanych pokarmach oraz żelaza i ołowiu w wypijanej wodzie. Tego nie wiemy.

Korzystanie z bogactw natury

Kolejny nasz niewybaczalny błąd, to nieumiejętność korzystania z naturalnych zasobów. Węgiel brunatny, który jest naturalnym bogactwem Polski jest tak bogaty w mikro i makro elementy, że z powodzeniem zastąpiłby sztuczny nawóz na polach. Są tacy którzy uważają, że spalanie węgla brunatnego w celu ogrzania domu, to istne barbarzyństwo. Niestety cena węgla brunatnego dla końcowego odbiorcy jest kusząca, ponieważ jest to węgiel znacznie tańczy niż węgiel kamienny. Niestety polskiemu rolnikowi znacznie łatwiej kupić nawóz i rozprowadzić go po polu, nie bacząc na skutki. Znacznie trudniej byłoby użyźnić pole węglem brunatnym i czekać na efekty kilka lat.